niedziela, 4 maja 2008

maj! piękny maj!

45. post.
ciekawe.
Dziś miałem dzień radosny!
Dzień 3-ego maja!
Dzień spotakań, dzień świętowania!

...szkoda tylko, że flag nadal nie dużo.
Ale z roku na rok, coraz lepiej!

Zakończyło się pisanie bloga Pewnego Pana.
Pana Pawła.
Piszę o tym, tylko dlatego, że to niby ja byłem takim
sprawcą powstania tego bloga.
Bloga, który cieszył, bloga, którego warto było odwiedzać.
Do czasu. Do czasu kiedy można było co czytać.
...teraz nie ma bloga, nie ma autora.
Nie ma nic.
Nie ma nawet tego słowa wirtualnego.
Nie ma.
...i może i dobrze.
Skoro tak ma być, to niech będzie.

___i o tym koniec!

---

tak sobie myślałem dziś o wszystkim.
Tak myślałem, jak tam Ani w Anglii.
Kim będę w przyszłości.
Kim jestem teraz.
Czemu ludzie, tak miło się o mnie wypowiadają.
Czemu o mnie mówią.
Czemu to właśnie ja!
Czemu, tego nie wiem, nie znalazłem odpowiedzi.

Cieszyłem się także, cieszyłem się wspólnie z Radkiem!
Naprawdę podziwiam!

Myślałem o Marcie, siostrze mej.
Myślałem o Marcinie - czemu on tu dotarł!;-)
Czemu chciał tu dotrzeć...
Myślałem o wielu, wielu innych osobach.

Byłem z Pauliną J.(żeby było jasne)na Monte.
...i powspominaliśmy stare dobre czasy.

Ostatnio byłem u Marty S.
...i doszliśmy do wniosku, że nie jesteśmy gotowi na to,
aby za rok mieć 18 lat.
Miałem tyle napisać, ale czy ktoś to czyta w ogóle?
Czy ktoś tu wchodzi jeszcze czasem?
....tak te blogi zamarły.
Tak te blogi zamarły.

Tyle problemów społecznych można by opisać,
ale czasu brak. Czasu brak.
Jedni właśnie przez ten czas rezygnują z wielu
bardzo ważnych rzeczy.
Rezygnują z miłości.
Rezygnują z przyjaźni.
Rezygnują z rozwijania się.
Rezygnują z angażowania się.

Drudzy przez ten właśnie brak czasu, organizują
go sobie wyśmieniecie...wszystko łączą i udaje im się!

Tak, sobie dziś myślałem, rozważałem, bawilem się, spotykałem
i słuchałem dobrej muzyki od Grzesia.

Od Grzesia, u którego dziś byłem.
...i z nim wspólnie rozważałem, różne cele życia.
...i z nim jadłem zakalcowate, pyszne ciasto.
...i z nim także się śmiałem.

Tak, dziś miałem dzień udany!
Dziś - czyli wczoraj w zasadzie.
3 maja, to dzień zaliczony do pozytywnych!!!

...dziękuję.


Komentarze (2):

Anonymous Anonimowy pisze...

ktoś tu wchodzi, już Ty sie o to nie martw ;]

też nie jestem gotowana dorosłość. Nijak nie potrafię tego słowa jakoś przyswoić, sprawić, aby stało się określeniem mnie.
a może po prostu wszyscy za bardzo się boimy?
może...

5 maja 2008 15:10  
Anonymous Anonimowy pisze...

najwyżej będzie na nas!
będzie dobrze - chyba ;]
Ja się nie boję, ale takie dziwne
uczucie - że to już! że tylko rok!

dziękuję, że chociaż Ty
komentujesz...

8 maja 2008 23:31  

Prześlij komentarz

Subskrybuj Komentarze do posta [Atom]

<< Strona główna