brazylia.
Odpowiadając na liczne bulwersy - piszę :)
A już w ogóle jak się dowiedziałem, że porządkując zakładki
wchodzi się na bloga, a tam nic.
Tak...życzenia składałem.
Napiszę tak.
Dziś na religii była debata nt. nałożenia ekskomuniki
na matkę i lekarzy odpowiedzialnych za aborcję 9 latki.
Otóż, ta dziewczynka została zgwałcona przez swojego ojczyma.
Miała urodzić bliźniaki. Lekarze stwierdzili, że cała trójka umrze,
bo ta dziewczynka nie jest w stanie urodzić 1 dziecka,
a co dopiero dwójkę. Arcybiskup nałożył ekskomunikę
na matkę, że pozwoliła na taki czyn
i lekarzy - że przeprowadzili zabieg.
Większość mieszkańców Brazylii poparło arcybiskupa!
Najciekawsze w tym wszystkim jest to,
że ojczym spokojnie siedzi sobie w więzieniu - za gwałt - i arcybiskup
w ogóle go nie ukarał. Nawet nie potępił.
Tak jakby dał przyzwolenie na tego typu czyny.
Kolega jeden rzekł, że powinna usunąć, bo przynajmniej ona żyje.
Drugi zaś rzekł, że źle zrobiła, bo skoro Bóg dał życie
t o może zdarzyłby się cud i wszyscy by żyli?
A tak zabiła dwie istoty. Ja popieram tego pierwszego kolegę.
Bóg dał życie, ale czemu dał jej takie traumatyczne przeżycie?
Nie ma co czekać na cud. Trzeba ratować życie.
A tu została uratowana dziewczynka.
9 letnia dziewczyna, która nigdy już nie będzie mogła mieć dzieci.
Inny kolega stwierdził, że kobieta nie ma prawa decydować
o tym czy komuś zabrać życie czy też nie?
A czy inny człowiek ma prawo jak zabija innego?
Czemu kobieta nie ma takiego prawa?
Za aborcją nie jestem, ale...czemu kobieta
nie może sama zdecydować jak nie chcę dziecka,
które poczęło się podczas gwałtu? Czemu nie?
Przez to są nielegalne zabiegi, które nie raz powodują
poważne uszczerbki na zdrowiu. Czy kobieta sama nie potrafi
pomyśleć nad tym co powinna uczynić?
To w końcu ona będzie przez 9 miesięcy nosiła to dziecko,
nawet jeśli potem je odda do domu dziecka lub rodziny zastępczej.
To kontrowersyjna sprawa. Ale przypadek z Brazylii jasno powinien
zostać oceniony przez Kościół - ta dziewczynka
i jej matka słusznie uczyniły.
Tylko czemu ojczym czuje się bezkarny?
Czemu nie został potępiony
tak samo jak reszta - ekskomuniką? Wiele pytań.
Brak sensownych odpowiedzi.
Niestety czas mnie pogania,
ale postaram się częściej umieszczać posty.
A już w ogóle jak się dowiedziałem, że porządkując zakładki
wchodzi się na bloga, a tam nic.
Tak...życzenia składałem.
Napiszę tak.
Dziś na religii była debata nt. nałożenia ekskomuniki
na matkę i lekarzy odpowiedzialnych za aborcję 9 latki.
Otóż, ta dziewczynka została zgwałcona przez swojego ojczyma.
Miała urodzić bliźniaki. Lekarze stwierdzili, że cała trójka umrze,
bo ta dziewczynka nie jest w stanie urodzić 1 dziecka,
a co dopiero dwójkę. Arcybiskup nałożył ekskomunikę
na matkę, że pozwoliła na taki czyn
i lekarzy - że przeprowadzili zabieg.
Większość mieszkańców Brazylii poparło arcybiskupa!
Najciekawsze w tym wszystkim jest to,
że ojczym spokojnie siedzi sobie w więzieniu - za gwałt - i arcybiskup
w ogóle go nie ukarał. Nawet nie potępił.
Tak jakby dał przyzwolenie na tego typu czyny.
Kolega jeden rzekł, że powinna usunąć, bo przynajmniej ona żyje.
Drugi zaś rzekł, że źle zrobiła, bo skoro Bóg dał życie
t o może zdarzyłby się cud i wszyscy by żyli?
A tak zabiła dwie istoty. Ja popieram tego pierwszego kolegę.
Bóg dał życie, ale czemu dał jej takie traumatyczne przeżycie?
Nie ma co czekać na cud. Trzeba ratować życie.
A tu została uratowana dziewczynka.
9 letnia dziewczyna, która nigdy już nie będzie mogła mieć dzieci.
Inny kolega stwierdził, że kobieta nie ma prawa decydować
o tym czy komuś zabrać życie czy też nie?
A czy inny człowiek ma prawo jak zabija innego?
Czemu kobieta nie ma takiego prawa?
Za aborcją nie jestem, ale...czemu kobieta
nie może sama zdecydować jak nie chcę dziecka,
które poczęło się podczas gwałtu? Czemu nie?
Przez to są nielegalne zabiegi, które nie raz powodują
poważne uszczerbki na zdrowiu. Czy kobieta sama nie potrafi
pomyśleć nad tym co powinna uczynić?
To w końcu ona będzie przez 9 miesięcy nosiła to dziecko,
nawet jeśli potem je odda do domu dziecka lub rodziny zastępczej.
To kontrowersyjna sprawa. Ale przypadek z Brazylii jasno powinien
zostać oceniony przez Kościół - ta dziewczynka
i jej matka słusznie uczyniły.
Tylko czemu ojczym czuje się bezkarny?
Czemu nie został potępiony
tak samo jak reszta - ekskomuniką? Wiele pytań.
Brak sensownych odpowiedzi.
Niestety czas mnie pogania,
ale postaram się częściej umieszczać posty.

Komentarze (2):
Jerry,
Znasz moje zdanie, jak mi się wydaje (dzięki zresztą, że mnie popierasz). Uważam otóż, że każdy przypadek (zresztą nie tylko, jeśli chodzi o aborcję) powinien być rozważany osobno. W tym przypadku nie mam żadnych obiekcji. Przynajmniej ona żyje. Co to za życie, fakt, z takim obciążeniem, ale... przynajmniej żyje. Może zostanie założycielką organizacji zrzeszającej popierających aborcję, czy coś? :D
Ale mniejsza z tym. Bardziej dobija mnie fakt nałożenia ekskomuniki na lekarzy. Zrobili wszystko zgodnie z brazylijskim prawem - ciąża z gwałtu lub zagrażająca życiu matki, lub krótsza niż dwadzieścia dni (choć tu mogę się mylić, bo nie pamiętam, w każdym razie była poniżej limitu) - została jednak na nich nałożona ekskomunika (szkoda, że nie anatema, byłaby pewnie transmisja we Wiadomościach, hiehie). I cóż teraz? Otóż teraz owi lekarze mają zniszczoną karierę, zniszczone życie, ogólnie już ich nie ma. Społeczeństwo, jeśli jeszcze tego nie zrobiło, to wyklnie ich w niedługim czasie. Mimo, iż zapewne będą mieli teoretyczną możliwość wykonywania zawodu, to który Latynokatolik podda się leczeniu przez ekskomunikowanego lekarza? Wolej mu umrzeć w biedzie.
Głupia sprawa.
długa zastanawiałem się czy tu napisać, bo widzę, ze mocno liberalne poglądy tu panują, a w mojej głowie rodzi się jedno pytanie: co dziś świat (ludzie) robi aby do takich sytuacji nie dochodziło? piszemy wielkie rozprawy, toczymy dyskusje nad skutkami pewnych zachowań, ale nikt tu nie napisał co zrobić aby tak się nie działo! w jakim kierunku idziemy, skoro niestety nasze zachowanie coraz częściej jest motywowane zaspokajaniem potrzeb ciała (czyż tak nie zachowują się zwierzęta?), a co z rozumem, który otrzymaliśmy, po to aby nami kierował? no tak ale to przecież ciężkie i trudne, po co więc się trudzić, skoro można łatwo i przyjemnie, szybko a przy tym mało wkładu a maximum zadowolenia - zupełnie jak w McDonaldzie! więc nie dziwmy się, że coraz więcej taki wydarzeń!!! skoro nie potrafimy zapanować nad pewnymi odruchami, popędami to zawsze aby usprawiedliwić skutki, będziemy stosować obronę przez atak. a co do ekskomuniki, przez sam czyn nakłada człowiek na siebie ekskomunikę, ale także Ci, którzy pośrednio czy też bezpośrednio do aborcji nakłonili, bądź też ją dokonali.
Prześlij komentarz
Subskrybuj Komentarze do posta [Atom]
<< Strona główna