ksiądz na manowcach...

Film "Tischner, Ksiądz na manowcach"
miałem okazję zobaczyć
w dniu jego premiery,
dnia 30 sierpnia w Gdańsku.
Pewne osoby słyszały
moją opinię "na żywo" :)
Ale podzielę się z nią także tutaj.
To dzieło, wyreżyserowane przez Pana Więcka,
jak dla mnie jest doskonałym materiałem na poznanie
postaci tytułowej.
Film składa się z wypowiedzi Tischnera, jego sąsiadów,
kolegów, znajomych, uczniów, przełożonych.
M.in. głos zabiera Lech Wałęsa, Jacek Żakowski,
Stanisław Dziwisz, Jarosław Gowin czy Józefa Hennelowa.
Dokument opowiada widzowi o całym życiu Księdza.
Od narodzin do śmierci.
Od uwielbienia przez wiernych
do znienawidzenia przez Kościół.
Naprawdę polecam!!!
Mojej osobie bardzo się ten film spodobał.
Więcej szczegółów nie będę zdradzał,
ale przytoczę jedną wypowiedź.
Kolega Księdza Tischnera [ksiądz] opowiada o tym jak się
razem uczyli. Była to pierwsza klasa koedukacyjna.
I konkluduję: Skutkiem koedukacji jest to,
że 4 poszło do seminarium, a 3 w ogóle się nie ożeniło. ;-)
--
O wycieczce kiedy indziej, ale było wspaniale...

Komentarze (1):
co byśmy zrobili bez koedukacji?!
KOEDUKACJA :D
ale żeby nie było, że jakąś ignorantką jestem, z Twojej recenzji wynika, że film wart obejrzenia :)
Prześlij komentarz
Subskrybuj Komentarze do posta [Atom]
<< Strona główna