quo vadis populus?
Społeczność sopocka jak najbardziej bez zmian.
Na całe szczęście...tylko, że ja coraz mniej wiem
co się dzieje w tej społeczności.
...i nad tym trochę ubolewam.
Trochę, bo postanowiłem to zmienić.
Nie wiem dokładnie jak, ale postanowienie mam.
Dziś byłem w strasznym miejscu.
Mianowicie Galerii Bałtyckiej.
[dla mnie straszne]
Jedyna rzecz jaka mi się tam podoba
to Wielki Empik.
Cudo.
Zauważyłem tam książkę, dawno poszukiwaną.
"Kurort w cieniu PRL-u" W. Fułka.
Autora wszyscy znają - tak myślę - natomiast o książce
zapewne mało osób słyszało.
Jest bardo fajna - tyle powiem.
Resztę sami zobaczcie.
Jest też droga, więc u mnie raczej nikt jej nie obejrzy :)
Jestem z siebie zadowolony - ostatnimi czasy.
Bo przez moją działalność kulturalną w ILO
bardzo wiele osób z mojej klasy i szkoły dowiedziało się
o 7. Sopot Film Festiva i o Festiwalu Poezji.
I co najważniejsze skorzystało z nich!
Ostatnio także dostałem też pewien telefon
z głosem co najmniej groźnym!
Pewien Pan miał do mnie wielkie pretensje, że plakaty,
które wziąłem nie znalazły się w ILO w Sopocie.
Oczywiście przeprosiłem.
Ale głupio mi się zrobiło.
Strasznie głupio.
Bo ktoś się starał, specjalnie do Sopotu mi je przywiózł
a ja ich tam nie dostarczyłem.
W zasadzie byłem umówiony, ale ta osoba nie przyszła.
Nie przyszła kilka razy, więc mogłem się wziąć w garść
i samemu je tam zanieść!
Jestem za mało odpowiedzialny!
Wbrew temu co niektóre osoby uważają, uważały.
W środę byłem na ostatnich naukach rekolekcyjnych.
Świetne te rekolekcje, naprawdę!
Polecam rekolekcje z franciszkanami :)
...ale tego dnia wydarzyło się jeszcze coś.
Było pożegnanie ks. proboszcza. Proboszcza.
Myślę, że tak duża frekwencja, jak na tą godzinę
i te wszystkie kwiaty, podziękowania najbardziej
wyrażały opinię na temat ks. Proboszcza.
Nie którym łza się zakręciła.
Nie którym w gardle ściskało.
Jednym słowem - żal.
Ale "parafianie św. Michała nie są egoistami"!
Tak.
Wreszcie piątek.
Pełno nauki!
Koncert!
Spotkanie z Panem pewnym :)
Spotkanie z III D.
Urodziny Pana Piotra, no w zasadzie Taty Piotra :)
Ale jakby nie było Tata to też pan :D
...i koniec weekendu.
Cały tydzień już zajęty!
Chore, ja już chcę święta!
Ja już chcę śnieg!
Na całe szczęście...tylko, że ja coraz mniej wiem
co się dzieje w tej społeczności.
...i nad tym trochę ubolewam.
Trochę, bo postanowiłem to zmienić.
Nie wiem dokładnie jak, ale postanowienie mam.
Dziś byłem w strasznym miejscu.
Mianowicie Galerii Bałtyckiej.
[dla mnie straszne]
Jedyna rzecz jaka mi się tam podoba
to Wielki Empik.
Cudo.
Zauważyłem tam książkę, dawno poszukiwaną.
"Kurort w cieniu PRL-u" W. Fułka.
Autora wszyscy znają - tak myślę - natomiast o książce
zapewne mało osób słyszało.
Jest bardo fajna - tyle powiem.
Resztę sami zobaczcie.
Jest też droga, więc u mnie raczej nikt jej nie obejrzy :)
Jestem z siebie zadowolony - ostatnimi czasy.
Bo przez moją działalność kulturalną w ILO
bardzo wiele osób z mojej klasy i szkoły dowiedziało się
o 7. Sopot Film Festiva i o Festiwalu Poezji.
I co najważniejsze skorzystało z nich!
Ostatnio także dostałem też pewien telefon
z głosem co najmniej groźnym!
Pewien Pan miał do mnie wielkie pretensje, że plakaty,
które wziąłem nie znalazły się w ILO w Sopocie.
Oczywiście przeprosiłem.
Ale głupio mi się zrobiło.
Strasznie głupio.
Bo ktoś się starał, specjalnie do Sopotu mi je przywiózł
a ja ich tam nie dostarczyłem.
W zasadzie byłem umówiony, ale ta osoba nie przyszła.
Nie przyszła kilka razy, więc mogłem się wziąć w garść
i samemu je tam zanieść!
Jestem za mało odpowiedzialny!
Wbrew temu co niektóre osoby uważają, uważały.
W środę byłem na ostatnich naukach rekolekcyjnych.
Świetne te rekolekcje, naprawdę!
Polecam rekolekcje z franciszkanami :)
...ale tego dnia wydarzyło się jeszcze coś.
Było pożegnanie ks. proboszcza. Proboszcza.
Myślę, że tak duża frekwencja, jak na tą godzinę
i te wszystkie kwiaty, podziękowania najbardziej
wyrażały opinię na temat ks. Proboszcza.
Nie którym łza się zakręciła.
Nie którym w gardle ściskało.
Jednym słowem - żal.
Ale "parafianie św. Michała nie są egoistami"!
Tak.
Wreszcie piątek.
Pełno nauki!
Koncert!
Spotkanie z Panem pewnym :)
Spotkanie z III D.
Urodziny Pana Piotra, no w zasadzie Taty Piotra :)
Ale jakby nie było Tata to też pan :D
...i koniec weekendu.
Cały tydzień już zajęty!
Chore, ja już chcę święta!
Ja już chcę śnieg!

Komentarze (4):
żeby nie było - niektórzy myślą :P dlatego postanowiłem coś napisać, żeby choć jedna myśl była...
na szczęście nie wszystkie myśli muszą być wzniosłe :D
zatem... dzisiaj wydałem mnóstwo kasy na rękawiczki (jak na rękawiczki) tylko po to żeby wejść na łyżwy... blech. Generalnie to skandal owiany siwym dymem. Potem nie mogłem w nich jeździć bo były za ciepłe i zdjąłem je. No i jeszcze jestem zły bo zamiast takich grubaśnych moro, mogłem kupić takie kevlarowe, czyli mocne, bardzo, ciężko uszkodzić itp.
Bleh
racja, Jarku, paranoja xD
cisną Was tam potwornie... naprawdę doceniłam te moje 'jedynie' 4 sprawdziany w tygodniu.
poza tym...gdybyś potrzebował kiedyś pomocy chemicznej, to ja służę pomocą ;] jeśli tylko będę potrafiła, bo Wy i tak lecicie z programem jak szaleni.
też ubolewam nad brakiem czasu...nie mogę się spotkać z tymi, z którymi bym chciała się wreszcie zobaczyć...i jakoś tak płynie ten czas i płynie...dobra, nie będę filozofować :p
Pozdrawiam.
i życzę wytrwałości.
o jej...pożałujmy Pana Piotra :)
Ale dziękuję za robawienie mnie
aczkolwiek sytuacja nie śmieszna :)
co do komenatrasza eve
to dziękuję za ofiarowanie pomocy
i również życze wytrwałości!
Eve - robimy pierniczki?:)
W niedziele...
Bo ja wcześnie czas nie mam.
Może zbyt późno, ale...
Ważne, że będą :)
jej ^^ nawet nie wiesz, jaką mi radość tą propozycją sprawiłeś ^^
o kurczę, że się tak wyrażę ^^
odpowiedź brzmi....
JASNE ! xD
Prześlij komentarz
Subskrybuj Komentarze do posta [Atom]
<< Strona główna