hahaha.

Najciekawszy z najciekawszych?
Nie.
Normalny, standardowy, o niczym.
A jednak o czymś?
Nie wiem.
Na pewno coś w tym jest.
Coś, co przyciągnie.
Coś co spowoduje, że przeczytasz.
Ale co?
Ciekawość. Ciekawość jak się skończy.
Bez względu na to czy treść Cię interesuję.
Bo przecież nie wnosi nic mądrego, ciekawego, interesującego[?]
To tak jakby słuchać słów Napoleona o carze Aleksandrze I.
Jedno myśli, drugie mówi, trzecie robi.
Tak to już z ruskami bywa, ale czy z tym też?
Nie do końca. Wiem co tu napisać. Ale nie wiem czy Wy wiecie,
po co to piszę. Manipulacja? Perswazja? Nie.
Hiperbolizacja? Też nie, bo to jest tekst o niczym.
I widzisz? Przeczytałeś tekst o niczym,
a jednak o czymś. Zmarnowałeś czas, bo byłeś ciekawy
Człowieku, co Jerry napisał. A on tak naprawdę napisał
tekst nic nie wznoszący. O...tak ot tak, napisałem, wymyśliłem.

Komentarze (0):
Prześlij komentarz
Subskrybuj Komentarze do posta [Atom]
<< Strona główna