jeszcze coś.
Rok 2007 to także rok maili Cioci Loni, Cioci Losi.
Na przykład w jednym z maili dostałem taki oto filmik:
Przepraszam, że nie wspomniałem w podsumowaniu, ale
chyba zbyt długo o tym myślałem, aby umieści.
No i zapomniałem w końcu...
Dziękuję za te maile!
Rok 2008 jaki będzie?
Nie wiem, ale może się w późniejszym terminie szarpnę na
prognozy. Może coś napiszę...
Na pewno zaczął się sportowo - łyżwami.
Na pewno zaczął się ciężko praca.
Dziś sprawdzian, jutro sprawdzian, w piątek sprawdzian.
Kolejny sprawdzian zapełniony sprawdzianami.
Już po feriach zimowych nawet mamy zapowiedziane :)
No cóż - oby dobrze poszły.
Zaczął się optymistycznie od pozytywnych ocen.
No może oprócz oceny z historii, ale cicho.
Ciekawe, ciekawe czy będzie lepszy?
Na pewno będzie mu ciężko dorównać.
Tak jak to Ania napisała na swoim blogu.
"(...)a tam było tak ciepło.
tak przytulnie.
tak bezpiecznie."
oj prawda!!!
Ale wczoraj w drodze na łyżwy zostało stwierdzone,
że każdy kolejny rok jest lepszy - faktycznie, też tak uważam.
Dlatego mam nadzieję, że się i ten okaże lepszym.
Ale jak wcześniej wspomniałem będzie miał ciężko.
Ale ma jeden dzień więcej - może mu to coś pomoże.
No i dzień dodatkowy to dzień 29 - magiczna cyfra.
Na przykład w jednym z maili dostałem taki oto filmik:
Przepraszam, że nie wspomniałem w podsumowaniu, ale
chyba zbyt długo o tym myślałem, aby umieści.
No i zapomniałem w końcu...
Dziękuję za te maile!
Rok 2008 jaki będzie?
Nie wiem, ale może się w późniejszym terminie szarpnę na
prognozy. Może coś napiszę...
Na pewno zaczął się sportowo - łyżwami.
Na pewno zaczął się ciężko praca.
Dziś sprawdzian, jutro sprawdzian, w piątek sprawdzian.
Kolejny sprawdzian zapełniony sprawdzianami.
Już po feriach zimowych nawet mamy zapowiedziane :)
No cóż - oby dobrze poszły.
Zaczął się optymistycznie od pozytywnych ocen.
No może oprócz oceny z historii, ale cicho.
Ciekawe, ciekawe czy będzie lepszy?
Na pewno będzie mu ciężko dorównać.
Tak jak to Ania napisała na swoim blogu.
"(...)a tam było tak ciepło.
tak przytulnie.
tak bezpiecznie."
oj prawda!!!
Ale wczoraj w drodze na łyżwy zostało stwierdzone,
że każdy kolejny rok jest lepszy - faktycznie, też tak uważam.
Dlatego mam nadzieję, że się i ten okaże lepszym.
Ale jak wcześniej wspomniałem będzie miał ciężko.
Ale ma jeden dzień więcej - może mu to coś pomoże.
No i dzień dodatkowy to dzień 29 - magiczna cyfra.

Komentarze (3):
Jarek śmigający na łyżwach ^^ też ładnie.
Ja ten rok zaczynam przede wszystkim nadzieją.
No żesz Ty:-)
siedze sobie spokojnie przed monitorem,popijam kawe(z fusami bo taka lubie)wchodze na bloga Jarka niczego nie podejrzewajac i tu nagle w pierwszym zdaniu czytam o sobie;-)
tak mnie to zaskoczylo,ze kawe rozlalam i fusy te okropne chlup pod drukarke:-(
dobrze,ze zdążylam posprzatac bo by mnie pewna część rodziny opier@*&@*&%
mam nadzieje,ze ta część rodziny,ktora tu zaglada mnie nie wyda:-)
pozdrawiam Cie Jarku!!!
a ja siedzę, czytam komentarz... i zaglądam pod drukarkę :) ale już wszystko wzięło i zniknęło ;p
Prześlij komentarz
Subskrybuj Komentarze do posta [Atom]
<< Strona główna