poniedziałek, 21 stycznia 2008

ładny gest. ładny dzień.

No tak...
Jarek wreszcie dotarł tu, aby napisać krótki post.
Nie długo będzie dłużysz.
Na wstępie chciałem powiedzieć, że spodobało
mi się porozumienie między Minister Kopacz, a Ministrem Religą!
Świetna inicjatywa Pani Minister!!!

W rozwinięciu powiem, że niby 21. jest najgorszym dniem w roku!
"Metro": W poniedziałek 21 stycznia czeka nas najbardziej
przygnębiający, dołujący i depresyjny dzień w tym roku.
Gazeta powołuje się na wnioski do jakich doszedł niejaki
dr Cliff Arnall, były pracownik naukowy Cardiff University,
który już kilka lat temu - razem z kilkuosobowym zespołem
psychologów i matematyków przeprowadził niecodzienne badania.

Ich efektem jest specjalny algorytm opisujący,
jak zmienia się nasz optymizm w kolejnych dniach
roku ze względu m.in. na stan naszych kont bankowych,
zmęczenie i przepracowanie czy nawet pogodę.
Po uwzględnieniu dziesiątek danych statystycznych,
jak m.in. liczba samobójstw, bójek małżeńskich,
złożonych wypowiedzeń w zakładach pracy,
wypisanych zwolnień lekarskich czy absencja w szkołach,
eksperci doszli do wniosku, że najbardziej dołujący
dzień roku przypada na przedostatni poniedziałek stycznia.

Dlaczego? - Końcówka stycznia to czas,
gdy dochodzi już do nas fakt,
że w łeb wzięły nasze noworoczne postanowienia.
Pozbywamy się złudzeń, że rozpoczęty rok będzie
łatwiejszy niż poprzedni, i dochodzi do nas, jak dużo
pracy nas w nim czeka. Dodatkowo coraz boleśniej
odczuwamy wydatki poczynione na Boże Narodzenie,
po kieszeniach coraz bardziej biją nas kredyty,
które pozaciągaliśmy na prezenty,
a na konta nie zdążyły jeszcze wpłynąć styczniowe pensje.
Dodatkowo nie mamy w perspektywie wolnego dnia od pracy,
a do wakacji jeszcze kupa czasu, wyjaśnia Arnall.

Dla mnie był bardzo miły - pełen gości z Jedynki i nie tylko!
Dziękuję...

W zakończeniu powiem Tobie Czytelniku,
że napiszę coś jutro o polityce, o książce...
Coś tam napiszę - może i ciekawego!
I odpiszę na komentarz Eweliny.

Komentarze (2):

Anonymous Anonimowy pisze...

Panna z 3 Maja serdecznie pozdrawia Pana z górnego Sopotu:):):):):)

22 stycznia 2008 18:41  
Anonymous Anonimowy pisze...

Oj Jarek, Jarek, domyślisz się zapewne kto to napisał :), dlatego nie umieszczę podpisu.
Nadal bezgranicznie wierny PO! Nic dotąd nie zrobili, a Ty je chwalisz (żeby nie powiedzieć: "wynosisz pod niebiosa"), jakby zbawili już cały świat. Ich obietnice okazały się puste. Pytam się: Jakie porozumienie między ministrem Kopacz a ministrem Religą?! Ona nie ma sie porozumiewać! Ona ma naprawiać służbę zdrowia. No, nie! A do tej pory nic nie zrobiła. Nic, zero, nihil. Tak samo w sprawie sądów 24- godzinnych. Ćwiąkalski: "Będzie reforma, ale... Na razie wprowadzimy tylko kosmetyczne zmiany." Kosmetyczne zmiany to są stosowane w Polsce już od wielu lat. Dłuuuuuuuuuugo mógłbym tak jeszcze pisać, ale w sumie to szkoda mi czasu! :)

22 stycznia 2008 21:36  

Prześlij komentarz

Subskrybuj Komentarze do posta [Atom]

<< Strona główna