niedziela, 24 lutego 2008

intrygująca sprawa.


ego pello.

Nie mam czasu.
Ale zatrzymałem się na blogu.

Jedyne miejsce gdzie się zatrzymuję.
...z myślami.

Wczoraj przed i po teatrze była bardzo miło!
Najpierw poczułem się kimś ważnym,
potem stwierdziłem, że jednak lubię historię,
że lubię Sopot. A potem się okazało, że Sopot pamięta mnie.
Muszę częściej po nim chodzić.

A nie tylko SKMka, ILO, Słowackiego.
Muszę, ale kiedy?
Nie wiem, ale muszę!
Pomaga, i...daję siłę!

Jak wróciłem dowiedziałem się, że mam kimś zostać!
Ale czemu? Czemu ja?
Nie wiem nadal, i chyba nadal nie mogę uwierzyć,
że rodzina obdarzyła mnie takim zaufaniem.
Nie wierzę - ja mam 17 lat.
Może dlatego, że mam tyle lat, tak mnie to zaskoczyło.

Ja jestem sobie takim zwykłym Jarkiem.
ot tak.
Ale nie rozumiem ludzi, którzy tak reagują.
Strasznie pozytywne odczucie, ale nie rozumiem.
Może muszę dojrzeć, a może nigdy tego nie zrozumiem.
Intryguję.

Sopot - miejsce niezwykłe.
Jak tak wczoraj dreptałem to zauważałem rzeczy,
których, już dawno nie było mi dane zobaczyć.
Świetnie - dziękuję za ten teatr!

Komentarze (1):

Anonymous Anonimowy pisze...

I ja dziękuję...

cóż, gdyby nie 'jarkowe' wypady do teatru, nie dane byłoby mi spotkać się z wieloma ludźmi, z którymi już tak dawno nie miałam okazji porozmawiać...

fajnie przywołać wspomnienia :)

a że Sopot fajny jest, to wiedzą wszyscy ;]

25 lutego 2008 23:43  

Prześlij komentarz

Subskrybuj Komentarze do posta [Atom]

<< Strona główna