piątek, 22 lutego 2008

sopot. gdańsk.


Tak. Kolejny dzień lutego.

ładny, deszczowy, wiosenny.
zepsuła go polityka,
jak zwykle PiS.
Ale Samoobrona ładnie
nas rozśmieszyła.

"Niech PiSowcy znikną
na 100 następnych dni" :D
To było dobre. Szkoda, że nie do realizacji.

Sopot.
Ładnie się rozwija.
Muszę go jutro trochę przemierzyć,
a zakończyć kulturalnie w teatrze.
Szkoda, że w Gdańsku mają prezydenta,
który jakoś się nie angażuję we wspólne projekty,
ale co tam - poradzimy sobie sami.

A gdańszczanom wcale się nie dziwię,
że wybierają od 10 lat tego samego Pana.
No nie ma alternatywy, i tak lepszy ten niż
Pan inny - nie wymienię, ale z pewnością ktoś,
czytający tę notkę, na niego głosował.

Sopot jest fajny,
Gdańsk też - szczególnie gdańszczanie,
przynajmniej kilku :)
Gorzej z tymczasowymi obywatelami Gdańska.

No to fajnie.

foto: www.strykowski.net

Komentarze (1):

Anonymous Anonimowy pisze...

A znajdzie kiedyś Jarosław czas, żeby ze mną przemierzyć Sopot? ;p

wczoraj kawałek nam się udało ^^ takich, a nie innych okolicznościach, ale nam się udało :p

13 marca 2008 16:47  

Prześlij komentarz

Subskrybuj Komentarze do posta [Atom]

<< Strona główna