letnia zima.
Śnieg?
Ja wcale na niego nie czekałem.
Ale skoro już spadł, to myślałem, że będzie okazja pójścia na narty.
Ale klops - nici z planów, bo i tak nie spadnie,
bo i tak się rozpuści to co jest, bo już nie chcę!
Ja chcę maj!
Maj...
...i kaczki też chcą :)
Byłem je dziś nakarmić.
Skoro im po części "wyremontowałem"
mieszkanie, to dokarmiać też wypada.
Takie skulone niczym papierki po ściągach.
Skryte w gąszczach.
Płynął po kawałki jedzenia jak motorówki!
One już też myślały, że wiosna!
Dlatego w imię dobra wspólnego też ją chcę!
Chcę zrzucić czapę, szalik, rękawiczki!
Snuć się po ulicach trójmiasta bez kurtki!
Bez ciężkich butów!
Tak...zatopmy przedwcześnie marzannę :)
Zima jest zła.
i to poważnie.
Bo nie przychodzi na czas.
Bo jak przyjdzie to nijaką się okazuję.
Bo daję nadzieję, która pęka niczym bańka mydlana.
A może to wina człowieka?
Może.
Ale Zima jako Zima powinna człowieka pokonać!
Silna Zima powinna dać radę.
Ale ona nie ma już sił z nami walczyć.
Chyba już nie chce.
Zima jak nie potrafisz i nie chcesz
to w tym sezonie Ci dziękujemy!
Wróć pod koniec listopada.
Zapraszamy!
Ja wcale na niego nie czekałem.
Ale skoro już spadł, to myślałem, że będzie okazja pójścia na narty.
Ale klops - nici z planów, bo i tak nie spadnie,
bo i tak się rozpuści to co jest, bo już nie chcę!
Ja chcę maj!
Maj...
...i kaczki też chcą :)
Byłem je dziś nakarmić.
Skoro im po części "wyremontowałem"
mieszkanie, to dokarmiać też wypada.
Takie skulone niczym papierki po ściągach.
Skryte w gąszczach.
Płynął po kawałki jedzenia jak motorówki!
One już też myślały, że wiosna!
Dlatego w imię dobra wspólnego też ją chcę!
Chcę zrzucić czapę, szalik, rękawiczki!
Snuć się po ulicach trójmiasta bez kurtki!
Bez ciężkich butów!
Tak...zatopmy przedwcześnie marzannę :)
Zima jest zła.
i to poważnie.
Bo nie przychodzi na czas.
Bo jak przyjdzie to nijaką się okazuję.
Bo daję nadzieję, która pęka niczym bańka mydlana.
A może to wina człowieka?
Może.
Ale Zima jako Zima powinna człowieka pokonać!
Silna Zima powinna dać radę.
Ale ona nie ma już sił z nami walczyć.
Chyba już nie chce.
Zima jak nie potrafisz i nie chcesz
to w tym sezonie Ci dziękujemy!
Wróć pod koniec listopada.
Zapraszamy!

Komentarze (3):
Ten kolor....Nie wiem co powiedzieć... W ostatnim czesie mam zbyt dużo do czynienia z różem. Na walentynki robiłyśmy kartki chłopakom z klasy i te koperty były tam strasznie różowe i walały się po mym biurku. Czułam się jakoś tak nieswojo. Teraz mam podobne uczucie już sie przyzwyczaiłam do tej czerni.
Ja też chcę wiosnę, już wcześniej zresztą to mówiłam. Już nie mogę się doczekać dnia, w którym ubiorę moją wiosenno-letnią kurteczkę.
Jarku piękne te porównanie do kartek po ściągach :PP
Ba ;) porównania Jarosława są zawsze twórcze, nie wiedziałaś? :p
cóż...j po walentynkach czułam się wręcz pogwałcona różem! Nawet bash był różowy, co bardzo mi wtedy zniszczyło dzieciństwo :p
Pozdrawiam...
Jarosława i wszystkich komentujących :)
Twórcze [hahaha] :D
Wcześniej blog Jarosława
był różowy - dlatego Grażynka ma taki
wpis...ale zmieniłem, bo wyglądało
to co najmniej zawstydzająco ;]
Pozdrawiam!
Prześlij komentarz
Subskrybuj Komentarze do posta [Atom]
<< Strona główna