niedziela, 10 lutego 2008

niedziela, 10 lutego!


Niedziela mija...
Zacznie się nowy tydzień w szkole.

To dość logiczne.
To, że będzie ciężki też dość logiczne.


W tym tygodniu będą Walentynki :D, które w me życie
nic specjalnego nie wniosą.
O! Przepraszam to nie Walentynki,
tylko św. świętego Walentego!
Ostatnio mnie Kocioł prawie za to opluł, więc się ładnie poprawiam.

Społeczność sopocka, bo o niej już...daaawno nie było!
Społeczność sopocka zmienia się - nawet bardzo.
W zależności od osoby, ale pewne osoby
w ogóle się nie odzywają, inne ignorują.
Są także osoby w tej społeczności, które...się nie zmieniły :)
Nadal się odzywają! Choć na chwilę, przed drzwi, przybywają!
...i to się chwali! To jest bardzo miłe!!
Społeczność sopocka nadal plotkuję, i to nie mało :)
Ale taki jej urok - jak już wiadomo.

Społeczność gdańska natomiast...czasem wnerwia.
Szczególnie obywatele tymczasowi tego miasta :)
Ale ogólnie WESOŁA!
Pewne osoby naprawdę wspaniałe!

Na tego bloga wchodzi pewien Pan.
Szara Eminencja zwą go.
Sprytny! Nie podałem mu adresu mego bloga,
ale znalazł go! Przebiegły i inteligentny!
Znalazł i czyta sobie, czasem komentuję.
Nie chciałem podawać, ale nie żałuję.
Taki z niego gdańszczanin :)

W ogóle to czemu pewne osoby zamilkły jak grób?
Pewnie mi nie odpowiedzą, bo się boją?
Bo czytają tylko to co im odpowiada?
Bo nie odpowiadają, no bo po co?
A zresztą...
Jako historyk powinienem włożyć to do - teczki z napisem.
Prehistoria nowożytna.

...i tu na pewno nie ma mojej winy! Oj nie... Ja się odzywałem.
Odzywam.

mniejsza z tym, blog ma inny cel.
Mianowicie powiem, że...geografię zrobić muszę.
Ale jak? Skoro nie wiem o co cho - tak by powiedziały
"wiejskie dziewczyny" z III d! Brakuję tego!!! Często...
Takim jednym z kilku elementów
starej klasy w nowej jest tabaka :]

Kończąc dziękuję za...komentarze!
Grażynki, Eweliny...i chyba nikt ostatnio się nie odezwał.
W ogóle co to za czytanie bloga i nie komentowanie?
Skandal jakiś :)

...a Gdynia ma dziś urodziny!
VI LO coś robi jutro z tego powodu?

Komentarze (9):

Blogger grazynka pisze...

VI LO nic nie robi bo jest nudne :PP Chociaż może ten konkurs fotograficzny był z tym powiązany... w sumie sama nie wiem. Komentuję jako pierwsza, ale mam nadzieję, że nie ostatnia. A Walentynki to jest strasznie komercyjne święto i jak dla mnie bez większego sensu jest taki dzień.

12 lutego 2008 00:38  
Anonymous Anonimowy pisze...

Walentynki są ZUE!!!!!!!!
Walentynki to święto kiczu i tandety ;p

a w mojej szkole [o zgrozo!] na schodach zawisły już całe zastępy różowych serduszek. patologia ;p

a jak I LO obchodzi Walentynki??
biol.-chem. w V LO z okazji walentynek pisze spr. z chemii ^^ i ja też właśnie powinnam się uczyć, ale też nie mam zielonego pojęcia 'o co cho'

bzzzzziuuuuum. pozdrawiam :) z Dolnego Sopotu :)

i pamiętaj: 'to nie my jesteśmy nienormalni, tylko ci ludzie naokoło' :)

12 lutego 2008 18:01  
Anonymous Anonimowy pisze...

Są komercyjne strasznie!
Chyba najbardziej...
...ale co tam? Można zabawę zrobić:D

w ILO mają zawisnąć serduszka, ale w czwartek, żeby bałaganu nie robić wcześniej ;}

Historyczna tego dnia ma spr. z francuskiego :)

Bilety do odbioru :) - tak na marginesie!

...wiadomo, że Ci naokoło! :)
Szkoda,że nie możemy tu mówić,
po swojemu :D:D:D
prawda Grażynko?
ładnie było!!!

12 lutego 2008 18:26  
Blogger Paulina pisze...

w VILO od poniedziałku na parterze wiszą czerwone balony-serduszka, a na drzwiach klas i -o zgrozo! - łazienek romantyczne sceny z filmów, zdjęcia (oczywiście przylepione naklejkami-serduszkami)...

a wysłanie walentynki kosztuje 50 gr, bo samorząd nie ma pieniędzy :P

Z-ka biol-chemu ma czwartek wolne od sprawdzianów i do tego idzie na łyżwy na wf-ie (no dobra, kto może, ten może...)

pozdrawiam :)

12 lutego 2008 19:15  
Anonymous Anonimowy pisze...

o ja!

Ale bieda w tej Gdyni:D
Ale SU nie ma pieniędzy
na co? Walentynki zawsze
się odbywały za darmo,
SU nic nie musiał kupować,
więc mogli by sobie darować
i na czymś innym zarobić.
SKANDAL :)

Poza tym, to dobrze, że u nas tak
nie ma...
Przecież to musi wyglądać
okropnie :)

12 lutego 2008 21:00  
Blogger grazynka pisze...

Nie prawda!!! Na początku był taki pomysł, ale zrezygnowali. W VI LO to nawet wierszyki będą przez radiowęzeł czytane jak ktoś chce i będzie można piosenki dedykować :D:D. Ja już napisałam z Agatką i Beatką wierszyk dla kolegów z klasy. W sumie już po tym kto tworzył można stwierdzić, że nie jest normalny, ale nawet fajnie wyszedł. Ciekawe jak się chłopcom spodoba :D:D

12 lutego 2008 23:12  
Anonymous Anonimowy pisze...

Tak, u nas rzekomo też będzie można dedykować piosenki ^^ ale sądzę, że my zadedykujemy Kasi [kol. z klasy], bo tego dnia obchodzi urodziny :D i śmiesznie będzie pomykać z prezentem dla niej do szkoły, bo wszyscy będą, kutwa, myśleć, że to walentynka ;p

ale cóż...żyćku.
W dodatku w ramach bojkotu walentynek Klaudia podsunęła mi pomysł, aby obdarowywać się czarnymi serduszkami z napisem 'bądź moją antywalentynką'

słodziasto ;]

a bilety będę mogła odebrać dopiero gdzieś w okolicach niedzieli :p

13 lutego 2008 16:56  
Anonymous Anonimowy pisze...

aha, zapomniałam dodać, że w V LO robimy zdjęcie-walentynkę. Wszystkie pierwsze klasy na trzeciej lekcji wychodzą na dziedziniec, ustawiają się w serce, na 'trzy cztery' podnoszą czerwone kartki, a z trzeciego piętra pan padagog robi zdjęcie ;p muszę się pochwalić, że pomysł kumpeli z klasy + mój, a wszystko po to, żeby zwolnić się przynajmniej z dwóch lekcji :D czego to człowiek nie robi, żeby nie być na matmie i fizie ;p

13 lutego 2008 17:02  
Blogger Paulina pisze...

wspaniały pomysł!

nie miałabym fizyki... marzycielka :P

u nas pewnie by nie przeszło :/

ale pomysł godny polecenia :D

pozdrawiam :*

13 lutego 2008 21:25  

Prześlij komentarz

Subskrybuj Komentarze do posta [Atom]

<< Strona główna